Nacjonaliści dzieciom

13 Gru

1whiteboyMikołajki oraz cały okres okołogwiazdkowy to jedne z najbardziej wyczekiwanych momentów w kalendarzu każdego dziecka. Niestety, nie wszystkie rodziny mogą sobie pozwolić na zapewnienie swoim pociechom prezentów, o których marzą. Gdzie można spotkać takie dzieci? Chociażby w lubelskim Pogotowiu Opiekuńczym przy ul. Kosmonautów, gdzie 7 grudnia wręczono prezenty najmłodszej grupie dzieci, znajdujących się pod opieką tejże instytucji.

Już po raz drugi organizowana przez Strong Survive akcja, w którą włączyliśmy się także i my, przyniosła spodziewany efekt – wspólnie udało się nam zebrać kilkanaście paczek z różnymi zabawkami oraz ze słodyczami, które wywołały radosny, słowiański uśmiech na twarzach obdarowanych dzieci.

W hołdzie ofiarom Wielkiego Głodu

20 List

up-5i0q3cv5vvspkmunHołodomor, czyli Wielki Głód, to jedno z najbardziej tragicznych wydarzeń w nowoczesnej historii Europy. Klęska głodu, de facto precyzyjnie zaplanowane, komunistyczne ludobójstwo, swoje apogeum osiągnęła właśnie na Ukrainie, gdzie doprowadziła do nieludzkich cierpień, licznych aktów kanibalizmu oraz śmierci kilku milionów ludzi, głównie ukraińskiego, rosyjskiego oraz polskiego pochodzenia.
W styczniu ubiegłego roku, w naszym mieście miało miejsce uroczyste odsłonięcie pomnika pamięci ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie. Zbliżająca się wielkimi krokami rocznica, która obchodzona jest w każdy ostatni tydzień listopada, dała nam dodatkowy impuls do spontanicznego uczczenia pamięci o ofiarach tego tragicznego wydarzenia poprzez złożenie symbolicznej wiązanki oraz zapalenie zniczy.

„Nie nasze wojny, nie nasza kultura, nie nasi imigranci” – 17 X 2015, Częstochowa

19 Paźdź

333W ubiegłą sobotę, w Częstochowie została zorganizowana manifestacja, której celem było wyrażenie sprzeciwu wobec problemu niechcianych wojen i niechcianych uchodźców.
Protest zorganizowany przez autonomicznych nacjonalistów z Częstochowy, przyciągnął kilkaset osób, z których większość stanowili lokalni mieszkańcy, lecz nie zabrakło także nacjonalistów z innych miast oraz sąsiednich krajów – przyjechali także goście z Czech, Węgier oraz ze Słowacji.
Co odróżniało częstochowską manifestację od innych imprez antyimigracyjnych, to fakt, że zwrócono uwagę nie tylko na powierzchowny kontekst kulturowo-religijny, ale także (i tutaj postawiono bardzo duży nacisk) na agresywną, imerialistyczną politykę Stanów Zjednoczonych oraz skrajnie nieodpowiedzialną postawę decydentów Unii Europejskiej.
Po około godzinnym przemarszu, manifestacja zakończyła się na Placu Pamięci Narodowej, gdzie swoje przemówienie wygłosili organizatorzy oraz zagraniczni goście.

Obszerniejszą fotorelacje znajdziecie na serwisie autonom.pl:
http://autonom.pl/?p=13679

IMG_4790 IMG_4793 IMG_4799 IMG_4831 IMG_4836 IMG_4842 IMG_4856 IMG_4864 IMG_4867 IMG_4889 IMG_4895 IMG_4901 IMG_4902

Pedofile i gwałciciele w mundurach – o bezkarności lubelskiej milicji słów kilka

14 Paźdź

an50 tysięcy złotych zadośćuczynienia za gwałt na 14-latce – tyle jest warte zrujnowane życie według lubelskiego sądu. Warto dodać, zasądzona kwota pochodzić będzie z pieniędzy podatników, zadośćuczynienie zapłaci Komenda Miejska Policji.
Do wydarzenia doszło 6 kwietnia 2007 roku. Dwóch funkcjonariuszy policji i straży miejskiej – Michał G. oraz Bartosz J., którzy pełnili służbę w tzw. „gimbus patrolu”, zdecydowało się na poszukiwanie erotycznych wrażeń pod jedną ze szkół. Udało im się znaleźć i zwabić do radiowozu dwie uczennice. Dziewczęta zostały wywiezione na znajdujący się na drugim końcu miasta poligon wojskowy, a następnie zgwałcone.
Sprawa oczywiście trafiła do prokuratury, a policjanci otrzymali niskie wyroki w zawieszeniu. Oprócz wyroków, zobowiązali się do zawarcia ugody ze swoimi ofiarami. Doszło do porozumienia, a rodzice dziewcząt wzbogacili się o 10 tysięcy złotych – na tyle wycenili krzywdę swoich dzieci.
W 2012 roku pełnomocnik jednej z dziewczyn zgłosił w sprawie apelacje, w której domagał się 100 tysięcy złotych odszkodowania, które notabene i tak nie są żadną rekompensatą za zrujnowane życie – kobieta do dziś korzysta z pomocy psychologa.
Po kilku latach sądzenia się z lubelską KMP, dziś doszło do zamknięcia sprawy oraz przyznania zadośćuczynienia w kwocie 50 tysięcy złotych. O rewizji wyroku nikt nawet nie pomyślał – pedofile (bo tak należy ich nazwać) i gwałciciele dalej są na wolności.

Lubelscy funkcjonariusze są bardzo znani ze swojego nadmiernie rozbudowanego libido. Kilka lat temu głośno było o sprawie niejakiego Piotra S., policjanta z wydziału drogowego, który zatrzymywał kobiety oraz wyłudzał od nich numer telefonu. Po wyłudzeniu numeru nękał je dwuznacznymi esemesami oraz proponował spotkania – jednej z kobiet pokazał nawet służbową broń, mówiąc, że może jej użyć jeśli o sytuacji powie komukolwiek.
Innym głośnym przypadkiem była sprawa Grzegorza K., który również będąc na służbie, w policyjnej izbie zatrzymań dwukrotnie zgwałcił pijaną studentkę farmacji. Ten sam osobnik oskarżony został również o molestowanie kilku innych kobiet. Finalnie sąd ocenił wszystkie jego wybryki na 3 lata więzienia.

Co można mówić, a czego nie – nowy regulamin biblioteki w Tomaszowicach

17 Wrz

ecc7421f34cb1e78c2f558439df97c18„Polskę stać na uchodźców. Jesteśmy gotowi przyjąć 30 tys. osób” – słysząc tego typu pomysły, niektórym ludziom otwiera się przysłowiowy nóż w kieszeni. Zwłaszcza na prowincji, gdzie bieda, bezrobocie i brak perspektyw wycięły głębokie blizny w życiu niejednej rodziny. Emigracja zarobkowa i rozłąka, niedożywione dzieciaki z biednych rodzin, które zamiast jechać na wymarzone wakacje, pomagają rodzinie przy żniwach lub dorabiają na zbiorach owoców – takie są realia polskiej wsi, witamy w Tomaszowicach.
Tutaj nikt przy zdrowych zmysłach nie pomyślałby o sprowadzaniu i utrzymywaniu jakichkolwiek imigrantów – są pilniejsze potrzeby, na które i tak rzekomo brakuje pieniędzy. No i tak właściwie.. po co samemu sprowadzać na siebie problem?

I w tym momencie pojawia się klasyczny motyw „lewicowej intelektualistki”, która z postępowej i nowoczesnej stolicy niesie swój internetowy kaganek oświaty pod strzechę tomaszowickiej biblioteki. Na jednym z portali społecznościowych, na oficjalnym profilu tomaszowickiej biblioteki, Monika Sznajderman udostępniła nudny artykuł znanego i nielubianego szmatławca z czerwoną kartką, w którym autor dowodził, że Polskę rzekomo stać na sprowadzenie i utrzymanie ponad 30 tysięcy imigrantów z Bliskiego Wschodu oraz z Afryki.
Odmiennego zdania na ten temat była pracowniczka tomaszowickiej biblioteki, która w przypływie emocji skrytykowała post entuzjastki multikulturalizmu. Jak to dalej w takich sytuacjach bywa, sprawa nabrała rozgłosu, opisana została w mediach w bardzo tendencyjny sposób, a sama pracowniczka – dyscyplinarnie zwolniona. Jakby tego było mało, sprawą zajęła się już prokuratura, która z urzędu wszczęła postępowanie ws. „znieważenia grupy osób z powodu ich przynależności narodowej”.

Kajdany politycznej poprawności coraz mocniej zaciskają się wokół rąk polskiego społeczeństwa. Wolność słowa nie jest powszechnym prawem każdej jednostki, stała się przywilejem dla nielicznych – przede wszystkim dla klakierów władzy i cerberów politycznej poprawności oraz dyskursu demoliberalnego.

Media o sprawie: http://www.kurierlubelski.pl/artykul/8010992,bibliotekarka-z-tomaszowic-zwolniona-za-wpis-o-uchodzcach,id,t.html?cookie=1

Sport, zdrowie, nacjonalizm! – Turniej w Częstochowie

24 Sier

999
Korzystając z zaproszenia nacjonalistów z Narodowego Frontu Częstochowa, nasza skromna delegacja wzięła udział w turnieju piłkarskim, który zorganizowany został z okazji piątej rocznicy działalności NFC. Przez turniej przewinęło się kilkadziesiąt osób, w zawodach sportowych wzięło udział 8 drużyn z 3 krajów. Oprócz naszej ekipy i dwóch drużyn gospodarzy, na boisku walczyli także nacjonaliści z Wrocławia, Torunia, Stalowej Woli, z czeskiej Ostrawy oraz słowaccy nacjonaliści z organizacji „Slovenská pospolitosť”.
Sam turniej przebiegał w fantastycznej atmosferze. W przerwie pomiędzy meczami można było pogawędzić ze znajomymi z innych miast lub zregenerować siły przy grillowanej kiełbasce lub czeskiej oranżadzie. Sportowa rywalizacja stanęła na dosyć wysokim poziomie, lecz dzięki dwóm pewnym zwycięstwom (ze Słowakami i Stalową Wolą), udało Nam się wejść do półfinału, w którym po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu, przegraliśmy z Toruniem 1-0. W ostatnim meczu (o trzecie miejsce) udało nam się ponownie wygrać z chłopakami ze Stalowej i do Lublina wracamy z trzecim miejscem na podium. Drużyna naszych kolegów z Wrocławia okazała się bezkonkurencyjna natomiast drugie miejsce zajął zespół reprezentujący toruńską Inicjatywę Narodową.
Po wręczeniu dyplomów oraz wspólnym, pamiątkowym zdjęciu, część uczestników udała się na pielgrzymkę do pobliskiej restauracji, a część w drogę powrotną do domu.

Warto dodać, że turniej w Częstochowie był doskonałą okazją do integracji naszego środowiska. Integracją w pozbawionym patologicznego wydźwięku, czystym znaczeniu tego słowa. Wszyscy uczestnicy turnieju (zarówno ci czynni oraz kibice) udowodnili, że nie potrzeba hektolitrów wódki lub innych dopalaczy, by bawić się znakomicie.
Chcielibyśmy podziękować zarówno organizatorom, jak i wszystkim uczestnikom za wspaniały klimat oraz wyrażamy nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy razem mogli wznieść okrzyk „Sport, zdrowie, nacjonalizm!”

grupowe
 turniej
dyplom

1 Maja – Narodowe Święto Pracy

2 Maj

plakatTegoroczne Święto Pracy było okazją do czwartego z rzędu, wspólnego przemarszu nacjonalistów z całej Polski. Demonstranci zebrali się, by wyrazić sprzeciw wobec istotnych problemów, które wyniszczają polskie społeczeństwo – problemów takich jak wyzysk i bezrobocie, wykluczenie społeczne oraz niepewność rynku pracy. 1. maja to także rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, co oznacza kolejną okazję do wyrażenia głośnego sprzeciwu wobec polityki UE, która prowadzi nie tylko do ograniczenia suwerenności naszego kraju, lecz także do nawarstwiania się wielu problemów społecznych, które powoli sprowadzają nasz naród do roli najemnych murzynów Europy. Na trasie pochodu znalazł się m.in. pałac prezydencki i trochę „oberwało się” urzędującemu tam myśliwemu, który to całkowicie minął się z powołaniem, gdyż zamiast politykiem powinien był zostać cyrkowcem, aktorem kabaretowym lub innym komediantem. Mimo niesprzyjającej aury pogodowej, frekwencja dopisała pozytywnie i według różnych szacunków, mówić można o trzystu lub nawet o ośmiuset uczestnikach. Chociaż w przeszło czteroletniej historii nacjonalistycznych pochodów pierwszomajowych zawsze obywało się bez poważniejszych incydentów, to stołeczna milicja nie odpuściła sobie okazji do zapewnienia dodatkowej roboty swoim funkcjonariuszom i zafundowania im premii za plątanie się pod nogami uczestników i pilnowanie, czy aby na pewno nikogo przypadkiem nie zabijemy. Nie zabrakło również dziennikarzy – tym razem Polsatu i Superstacji, nikt jednak z nimi rozmawiać nie chciał, gdyż tego typu media żerują na taniej sensacji, a marsz „bandytów z zasłoniętymi twarzami” jest ku temu najlepszą okazją. Przemarsz zakończył się na warszawskiej starówce pod Kolumną Zygmunta, gdzie wygłoszone zostało przemówienie – niestety, w tym roku tylko jedno więc pozostał pewien niedosyt. Mamy nadzieję, że za rok przemówień będzie więcej, a frekwecja jeszcze lepsza. Do zobaczenia!51234
IMG_2232 IMG_2233 IMG_2244 IMG_2249 IMG_2256 IMG_2259 IMG_2268 IMG_2281 IMG_2291 IMG_2297 IMG_2322 IMG_2326 IMG_2352 IMG_2359